www.bemowa.pl

:: Julia Pitera
Wiadomość dodana przez: Maciej IRB (2009-12-08 12:18:28)

Po dwóch latach zmagań z korupcją, pani Julia, niejako osobisty minister Donalda Tuska, opracowała nową ustawę antykorupcyjną.
W wywiadzie z Moniką Olejnik dla WP tak prostowała dziennikarskie wypaczenia w prezentacji swego projektu.
Poniżej cytujemy końcowy fragment wywiadu zamieszczonego dzisiaj na portalu WP.

Monika Olejnik:
Co się dzieje z pani ustawą antykorupcyjną.


Julia Pitera: W tej chwili jest taka sytuacja, że myśmy odwrócili, w oparciu o ustawę zrobiliśmy nowe założenia do ustawy po to żeby znaleźć punkty rozbieżne. W tej chwili musimy dopisać definicję korupcji, ponieważ to się nazywa prawo antykorupcyjne, definicja musi być a tamta została zakwestionowana i będzie doprecyzowany krąg osób objętych ustawą, ponieważ były ministerstwa, które chciały żeby ten krąg był znacznie większy.


Monika Olejnik: Ale wielu polityków uważa, że za daleko pani poszła, sięgając do rodzin...


Julia Pitera: Pozwolę sobie również i w pani programie powiedzieć, że nieprawdą jest, nie sięgamy do żadnych rodzin i do żadnej rodziny, do żadnego kręgu kuzynów z bardzo prostego powodu
– Trybunał Konstytucyjny w 2003 roku, kiedy już taki przepis wprowadzono po raz pierwszy zakwestionował, to jest niekonstytucyjne.
Myśmy tą ustawę pisali z wyrokami Trybunału, orzecznictwo jest dzisiaj bardzo obfite.


Monika Olejnik: Czyli co, poseł będzie musiał opowiedzieć o sobie i o żonie.


Julia Pitera: Wyłącznie, nie, wyłącznie o swoim majątku tak jak jest dziś, nigdy nie było innego pomysłu.
Natomiast nakłada się drugie oświadczenie, które musi złożyć funkcjonariusz publiczny.
Rozmawialiśmy na samym początku kiedy wyszły procesy nepotyzmu, rozmawialiśmy, jak można zapobiec nepotyzmowi. Były nawet pomysły żeby zakazać członkom rodzin po wyborach zatrudnianie o organach administracji, co byłoby również niekonstytucyjne. I myśmy w związku z tym wprowadzili tak zwane oświadczenie o członkach rodziny, ale to jest wyłącznie o miejscu pracy tych, którzy są też funkcjonariuszami publicznymi, a więc zobowiązanie do składania oświadczenia majątkowego.
I paradoksalnie takie oświadczenie wcale nie punktuje funkcjonariuszy, którzy nadużywają stanowiska, ono również chroni tych, których rodziny dawno pracowały w urzędach publicznych i tym sposobem wykazują, że nie otrzymali tego stanowiska dzięki funkcjonowaniu swojego członka rodziny.
Oczywiście imię i nazwisko jest zamalowane, zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych i wszystko jest OK. Dzisiaj pani redaktor, dzisiaj oświadcza się o swoich współmałżonkach prowadzących działalność gospodarczą, czyli w ogóle będących poza sferą publiczną.
Także ja muszę powiedzieć, że podejrzewam, że niewiele, nieduża grupa ludzi, która wypowiada się na temat tej ustawy w ogóle tą ustawę czytała, ponieważ wszystkie zarzuty, które są stawiane, są zarzutami nieprawdziwymi. Nie ma takich przepisów...




adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=905