www.bemowa.pl

:: Gdzie Rzym gdzie Krym, czyli o moście St. Kierbedzia raz jeszcze.
Wiadomość dodana przez: Republikanin (2009-08-12 14:15:24)

Znakomity pomysł przywrócenia historycznej nazwy przeprawie mostowej z Pragi na Powiśle wydaje się podwójnie trafiony. Wszak w tym roku przypada 110 rocznica śmierci słynnego polskiego inżyniera zmarłego i pochowanago z jego wyboru w Warszawie na Powązkach.
Nadanie za PRL-u zagubionej na dolnym Mokotowie uliczce nazwy ulicy Stanisława Kierbedzia było zamierzonym chwytem inzynierii społecznej, ale niech tam - nadchodzi wszak czas kiedy zasłużeni dla Warszawy obywatele mogą symbolicznie powrócić na przynależne im miejsca wśród krajobrazów stolicy, które przebudowywali z talentem i wyobraźnią.
Podtrzymywanie nazwy most Śląsko-Dąbrowski stanowiłoby w tym szczególnym przypadku dla jej obecnych i przyszłych miłośników uskok pojęciowy i historyczny.





adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=864