www.bemowa.pl

:: [21.01.2005] Prawdziwa pomoc - czy tylko szum medialny?
Wiadomość dodana przez: Administrator (2005-02-03 04:02:02)

"Po ośmiu miesiącach obecności w Unii Europejskiej coraz częściej zaczyna mówić się o konkretach, czyli o finansowej pomocy dla Bemowa. Obok nagłośnionej budowy linii tramwajowej z Nowego Bemowa na Bielany pojawiają się kolejne niusy..." Kolejny odcinek opowieści o Euro-szkoleniach na Bemowie. Informacja i refleksja przewodniczącego Marcina Bonickiego - kto naprawde skorzysta na szkoleniach?"

Pomoc z UE dla bezrobotnej młodzieży.
Po ośmiu miesiącach obecności w Unii Europejskiej coraz częściej zaczyna mówić się o konkretach, czyli o finansowej pomocy dla Bemowa. Obok nagłośnionej budowy linii tramwajowej z Nowego Bemowa na Bielany pojawiają się kolejne niusy.

W ubiegłym tygodniu Wojewódzki Urząd Pracy przyznał naszej dzielnicy z Europejskiego Funduszu Społecznego kwotę 316 tys. złotych z przeznaczeniem na pomoc dla bezrobotnej młodzieży. Spośród chętnych - osób do 25 roku życia, zameldowanych na Bemowie i zarejestrowanych w urzędzie pracy przez okres co najwyżej dwóch lat - zostanie wybranych 50 osób, które zostaną przeszkolone i uzyskają pomoc w znalezieniu zatrudnienia. Wchodzą w grę warsztaty psychologiczne na temat m.in. integracji w grupie, umiejętności rozwiązywania konfliktów, technik autoprezentacji, a także szkolenia o tym, jak założyć własną firmę, podstawy wiedzy o gospodarce i sytuacji rynkowej oraz szkolenie internetowe.

Prawdę mówiąc, niby pięknie to wygląda na papierze, ale nie daje mi spokoju myśl, że coś tu jest nie tak. Bemowo ma 100 tys. mieszkańców, program o wartości 316 tys. zł ma zaś objąć zaledwie 50 osób. Koszt pomocy dla jednej osoby wyniesie więc 6320 zł. To dużo, równowartość kilku niezłych pensji. Jeśli do tego dodać, że uczestnicy programu dostaną w ramach pomocy wiedzę, którą w normalnym kraju wynosi się ze szkoły (w w sprawie lekcji przedsiębiorczości w szkołach złożyłem zapytanie jeszcze 03.09.2003 r.), to trudno oprzeć się stwierdzeniu, że tak naprawdę jedynym beneficjentem całego przedsięwzięcia będą firmy szkoleniowe, które zgarną pokaźne wynagrodzenie. Oby tylko okazało się, że naprawdę komuś pomogą.

A na przyszłość warto się zastanowić nad przeznaczeniem takich środków finansowych na prowadzenie zajęć bezpośrednio w szkołach. Na pewno wyjdzie taniej, a skorzysta więcej osób. Choć przy tak rozpasanej biurokracji, wszechwładnym rządzie, wysokich podatkach i przeróżnych składach trudno oczekiwać cudów i trwałej likwidacji bezrobocia.

Marcin Bonicki
(Autor jest radnym i przewodniczącym Rady Dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy)



adres tej wiadomości: www.bemowa.pl/news.php?id=4